Głos pedagoga · 20 października 2026
Dzieci potrzebują dorosłych, którzy naprawdę je słuchają. Dlaczego popieram głos Martyny Wojciechowskiej?
19 października 2026 r. podczas XXXII sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży głos zabrała Martyna Wojciechowska. W swoim wystąpieniu zwróciła uwagę na presję, samotność i potrzebę troski o zdrowie psychiczne młodego pokolenia. Przypomniała również o odpowiedzialności dorosłych za to, czy młodzi ludzie czują się zauważeni i wysłuchani.
Jako pedagog szkolny i specjalny popieram przesłanie tego wystąpienia. Uważam, że o dobrostanie dzieci nie wystarczy mówić przy okazji ważnych wydarzeń. Potrzebujemy codziennych działań w domu, w szkole i w naszych relacjach.
NAGRANIE WYSTĄPIENIA · 19 PAŹDZIERNIKA 2026
Obejrzyj wystąpienie Martyny Wojciechowskiej
Posłuchaj słów, które stały się punktem wyjścia do tej refleksji.
Zobaczmy dziecko, nie tylko jego zachowanie
Dziecko nie zawsze potrafi powiedzieć wprost: „Boję się”, „Jest mi za trudno”, „Czuję się samotnie”. Czasami napięcie objawia się złością, wycofaniem, trudnościami w nauce albo niechęcią do szkoły. Nie wolno jednak zakładać jednej przyczyny na podstawie samego zachowania.
Dlatego zanim ocenimy, spróbujmy zapytać, co dziecko przeżywa. Wysłuchanie nie oznacza rezygnacji z granic czy wymagań. Oznacza, że obok nich jest również miejsce na szacunek i wsparcie.
Co możemy zrobić już dziś?
Pytajmy o samopoczucie, nie tylko oceny. „Co było dziś dla Ciebie trudne?” bywa ważniejszym pytaniem niż „Jak poszedł sprawdzian?”.
Słuchajmy bez zawstydzania. Zamiast „Nie przesadzaj”, warto powiedzieć: „Widzę, że to dla Ciebie ważne. Opowiedz mi”.
Reagujmy na krzywdę i wykluczenie. Hejt, przemoc i samotność wymagają uwagi dorosłych, a nie bagatelizowania.
Pozwalajmy na błędy. Dziecko nie musi stale udowadniać swojej wartości wynikami.
Szukajmy pomocy, gdy jest potrzebna. Długotrwałe pogorszenie samopoczucia lub funkcjonowania warto omówić z pedagogiem, psychologiem albo lekarzem.
Mój apel do dorosłych
Nie potrzebujemy idealnych rodziców i nauczycieli. Potrzebujemy dorosłych gotowych zauważyć dziecko, zapytać i naprawdę wysłuchać odpowiedzi.
Dzieci mają prawo do emocji, do błędów i do proszenia o pomoc. Naszą rolą jest tworzyć warunki, w których nie będą musiały udawać, że ze wszystkim radzą sobie same.
Cieszę się, że Martyna Wojciechowska nadała tym sprawom publiczną widoczność. Chciałabym, abyśmy nie pozostawili tego apelu wyłącznie w sejmowej sali. Niech przełoży się na codzienną rozmowę z dzieckiem, uważną reakcję i współpracę dorosłych.
A kiedy ostatnio zapytaliśmy dziecko nie tylko o to, co zrobiło, ale jak naprawdę się czuje?
Tekst jest osobistym stanowiskiem pedagogicznym i materiałem edukacyjnym. Nie stanowi diagnozy ani indywidualnej porady terapeutycznej.